Przejdź do treści
Wróć do listy artykułów

5 idei jak mówić, by dzieci nas słuchały

Wychowanie i rozwój dziecka
5 idei jak mówić, by dzieci nas słuchały

Siedzisz w restauracji, czekając na obiad w piątkowe popołudnie. Przy stoliku siedzi rodzina z kilkuletnim dzieckiem. Kelner przynosi zamówione przez nich dania, wszyscy ucieszeni rozpoczynają jedzenie. Spokojny posiłek nie trwa jednak za długo, ponieważ dziecko zaczyna marudzić. A to już się najadło, już chciałoby pobiegać, nie chce już siedzieć przy stole. Marudzenie przechodzi w płacz, a następnie w krzyk — najpierw dziecko, potem rodziców. Spokojnego obiadu sąsiadów nic już nie uratuje, a ty w duchu cieszysz się, że to nie twoje dziecko wszczęło tę awanturę. Dziś akurat zostało pod opieką babci… Ale czy sytuacja nie wyglądałaby podobnie, gdybyś postawił swoją rodzinę w to miejsce? Czy wiesz, jak mówić, żeby dzieci Cię słuchały?

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały?

Dziecko na każdym poziomie rozwojowym ma inne potrzeby oraz wymagania, ale i możliwości poznawcze. Wiadomo, ciężko ujednolicić system i zasady, aby jednakowo komunikować się z trzylatkiem i z 15-latkiem. Jest jednak kilka uniwersalnych wskazówek, których udzieliły w swojej genialnej książce Adele Faber i Elaine Mazlish pt.: „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały? Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły?”. Już sam tytuł mówi nam, że autorki w swojej książce zwracają uwagę nie tylko jak mówić, ale i jak słuchać dzieci. Bo czy często właśnie to drugie nie jest główną przyczyną nieporozumień? Komunikacja zawsze przebiega w dwóch kierunkach. Oto sześć porad, jak ją usprawnić.

1. Akceptuj uczucia swojego dziecka.

Wyobraź sobie, że robisz zakupy w supermarkecie ze swoją pociechą. Nagle dziecko zgłasza ci, że jest głodne. Puszczasz to mimo uszu, przecież chcesz zakończyć zakupy, wrócić szybko do domu i odgrzać obiad dla całej rodziny. Twoje dziecko, nieważne jak duże, wciąż marudzi, że chce coś zjeść. Nastolatek może nie zacznie płakać i krzyczeć na cały sklep, ale pięciolatek już tak. Nie dajesz rady puścić tego mimo uszu, próbujesz uciszyć dziecko, podnosisz nawet głos, aby jakoś nad nim zapanować. Prawdopodobnie jednak nic to nie da. Dziecko cię nie posłucha, dopóki ty nie zaakceptujesz jego uczuć. Będzie tak w każdej innej sytuacji: we wspomnianej restauracji, w podróży w samochodzie i na imieninach babci. Dzieci często nie słuchają swoich rodziców, ponieważ same są ignorowane. Działa to w obie strony. Głód w sklepie prawdopodobnie byłby do zniesienia, jednak kryje się za nim frustracja spowodowana ciągłym ignorowaniem. Twoje dziecko czuje wówczas podwójny dyskomfort i właściwie to nie wie, dlaczego miałoby się dobrze zachowywać, skoro czuje się fatalnie? Kluczem do rozwiązania tego problemu jest z pozoru błahe, ale czasami jakże trudne do wykonania zadanie: słuchaj swojego dziecka. Dzieci jednak są bardzo specyficznym rozmówcą, bo bardzo uważnym, gotowym wychwycić twoje najmniejsze potknięcie. Nie dadzą się zbyć byle przytaknięciem. Gdy dziecko mówi ci, jak się czuje w danym momencie i co powoduje jego dyskomfort, najlepiej powtórzyć to za nim, aby upewnić się, czy to miało na myśli i czy właściwie się rozumiecie. Będzie to też jasnym zapewnieniem dla malucha, że go słuchasz. Staraj się też wyjaśnić, dlaczego może czuć się w ten sposób. W przypadku głodu jest to dość proste:

  • Rozumiem, że jesteś głodny, od śniadania minęło już trochę czasu.

Sprawy mogą być jednak znacznie grubszego kalibru niż chwilowy głód. Nie próbuj wówczas udawać, że rozumiesz, o co chodzi dziecku. Jeżeli to zauważy, tylko doleje to oliwy do ognia. Postaw na kontakt i rozmowę. Słuchaj, co dziecko ma ci do powiedzenia i uwzględniaj to w swoich planach.

2. Kontroluj swój gniew.

Co robisz, gdy widzisz, że dziecko cię nie słucha? Ty dużo mówisz, snujesz wywody, a ono wodzi wzrokiem po wszystkim dookoła, a myślami jest zupełnie daleko. Albo nadal bawi się tym, czym nie powinno, ucieka z powrotem na plac zabaw, czy nie chce wyłączyć telewizora. Masz prawo się zdenerwować. Jednak nic nie da to, że zaczniesz mówić głośniej, zaczniesz krzyczeć, grozić, czy rozkazywać. Dziecko nadal będzie robiło to co robi, nadal nie będzie cię słuchało lub stając naprzeciw swojemu rozgoryczeniu — zacznie jeszcze intensywniej robić to co cię denerwuje. Przeczytaj także: Jak pomóc dziecku radzić sobie z emocjami? Co zatem najlepiej robić w takiej sytuacji? Musisz postawić na prawidłową komunikację. Odpowiednie podejście do sprawy, ton głosu i intencje zachęcą młodego człowieka do współpracy, a nie do stawiania oporu. Pozwoli to stworzyć atmosferę szacunku i zrozumienia, co jest kluczowe, jeżeli chcesz trwale zmienić zachowanie dziecka i zapobiegać niepożądanym sytuacjom w przyszłości. Po pierwsze opisz dziecku problem. Nie oskarżaj i nie wytykaj palcami, tego co źle zrobiło, ale po prostu wyjaśnij, co jest nie w porządku. Podaj też argumentację, dlaczego uważasz, że dane zachowanie jest nieodpowiednie i jakie bezpośrednie konsekwencje może wywoływać. Nie chodzi tu absolutnie o coś w stylu: „Jak nie pójdziesz zaraz do łóżka, to wróci tatuś z pracy i będzie krzyczał”. Nie, absolutnie nie. Pozostając w temacie chodzenia spać, możesz użyć zdecydowanie lepszych argumentów. Wytłumacz swojemu dziecku, że jeżeli pójdzie późno spać, rano obudzi się zmęczone i nie będzie miało siły, żeby skupić się w szkole, czy na ulubionych popołudniowych zajęciach z robotyki. Wyjaśnienie dziecku problemu i dodatkowe wymienienie potencjalnych konsekwencji pozwala mu indywidualnie ustalić, co należy zrobić. Dzięki tym informacjom, twoje dziecko ma możliwość samodzielnego przekonania się, co jest dla niego dobre. Komunikując się w ten sposób, spokojnym tonem i używając rzeczowych argumentów, przekonasz się, że dziecko jest gotowe cię wysłuchać, bez zbędnego podnoszenia głosu.

3. Zastąp kary kompromisem.

Często rodzice po nieudanych próbach nakłonienia dziecka do czegoś, stosują kary. Nie bez powodu użyto tu liczby mnogiej. Nigdy chyba nie kończy się na jednej karze. Sytuacja najczęściej się powtarza. To już pierwszy znak, że metoda ta nie jest skuteczna. Kiedy karzesz dziecko, zachęcasz je do odczuwania goryczy w stosunku do ciebie. Każda kara potęguje jedynie gniew i frustrację i w rodzicach, i w dzieciach. Twój autorytet wówczas maleje. To znacznie zmniejsza prawdopodobieństwo, że dziecko uzna twoje zdanie następnym razem. Problem, zamiast znikać, tylko narasta. Tu dobrym przykładem będzie zachowanie nastolatka. Wyobraź sobie, że twoje już niemałe dziecko trzeci raz w tym tygodniu wraca do domu dużo później, niż się umówiliście. Nakładasz na niego szlaban — zupełny zakaz wyjść. Skutecznie zatrzymasz dziecko w domu, ale rozgoryczone, nie zrozumie, że wracanie późno jest złe, a jedynie, że ty jako rodzic tego nie akceptujesz. W przyszłości prawdopodobnie znowu naciągnie reguły. W takich sytuacjach warto zmienić podejście. Postaw znowu na dialog i wzajemne zrozumienie. Najpierw porozmawiaj o uczuciach twojego dziecka: zapytaj, dlaczego wrócił/wróciła tak późno do domu, co spowodowało, że umowa nie została dotrzymana. Następnie, opowiedz o własnych uczuciach. Wyjaśnij, że czujesz się zaniepokojony, jeśli dziecko wraca dużo później, niż ustaliliście. Zawsze istnieje ryzyko, że coś mogło się stać. Po szczerej obustronnej rozmowie zróbcie razem burzę mózgów, aby znaleźć rozwiązanie waszego wspólnego problemu. Celem jest tutaj dojście do kompromisu, akceptowanego przez obie strony. Dlaczego takie podejście ma szansę na powodzenie? Bo obopólne porozumienie zmusza dziecko do samodzielnego myślenia o swoim zachowaniu, a nie tylko bezwiednego poddawaniu się odgórnym ustaleniom. Przeczytaj także: 6 zabaw wspierających rozwój pamięci i umiejętności nauki

4. Pozwól dziecku na niezależność.

Dzieciństwo jest nie tylko czasem na bezpieczny rozwój pod skrzydłami rodziców, ale musi być także okresem przygotowania do samodzielności w dorosłym życiu. Na pewno nie nauczysz dziecka tego wydając mu polecenia na cały dzień i wyręczając we wszystkim, czym się da. Wciąż jest mnóstwo rodziców wolących zrobić coś za dzieci, bo jest szybciej i wygodniej, niż pozwolić im na samodzielne wykonanie. Zamiast liczyć na bezwzględny posłuch w każdej sprawie, pozwól na samodzielne podejmowanie decyzji. Zachęcaj dziecko do tego na co dzień. Dla przykładu niech samo opracuje własny system dla rozdzielenia nauki i czasu wolnego. Buduj w dziecku poczucie, że trzeba odrobić pracę domową, jednak nie narzucaj, że ma to być zrobione wtedy i wtedy. Niech samo zaplanuje swoje popołudnie, a w razie pomyłki, samo poniesie konsekwencje. Wówczas jednak unikaj strofowania — nie wniesie ono nic pozytywnego. Pozwolenie dziecku na samodzielne odkrywanie świata, sprawi, że będziesz odbierany w zupełnie innym świetle jako rodzic. Zamiast dyktatora, będziesz ostoją, do której zawsze można przyjść po radę, czy pomoc.

5. Chwal!

To bardzo ważne ze strony rodzica, aby robić to umiejętnie i często. Twoje dziecko zrobiło coś świetnie? Pochwal je. Twoje reakcje nie mogą ograniczać się jedynie do wytykania błędów i wydawania poleceń. Pochwały kształtują pewność siebie i poczucie własnej wartości. Warto, nie rzucać przelotnych uwag typu: „Piękny obrazek namalowałeś”, albo „Byłeś dzisiaj bardzo koleżeński na placu zabaw”. Mogą wywoływać nieoczekiwane reakcje, takie jak zaprzeczenie, a nawet mogą być odebrane jako manipulacja z twojej strony. Jak zatem chwalić? Zawsze opisz to, co zrobiło dziecko i zagłęb się w szczegóły. Zamiast „ładny obrazek”, powiedz „Namalowany przez ciebie obrazek jest bardzo ładny, szczególnie podobają mi się zwierzęta na pierwszym planie”. Możesz dodać też słowa podsumowujące całe zachowanie, np.: „To jest to, co nazywamy kreatywnością”. Uważaj, aby pochwały nie zawierały wzmianek o poprzednich porażkach, np.: „Twój ostatni rysunek nie był za dobry, ale ten jest już dużo lepszy”. Tego typu pochwały nie pozwolą dziecku wyciągnąć z tego jedynie pozytywnego odczucia. Dodana wzmianka o porażce może bardzo rzutować na ogólne odebrane wrażenie. Wychowując dzieci trzeba się nieźle nagimnastykować. I to nie tylko fizycznie. Chcąc być usłyszanym rodzicem, musisz porzucić proste sposoby i drogi na skróty. Nie działają. Zamiast tego musisz wykorzystać dzisiejszą wiedzę, swoją pomysłowość i doświadczenie życiowe, aby komunikować się tak ze swoim dzieckiem, aby do niego dotrzeć. Jeśli podobał Ci się artykuł dotyczący tematu jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera.

Chcesz dowiedzieć się więcej?
Skontaktuj się z nami
Zadzwoń na infolinię
+48 801 220 555 Poniedziałek-piątek, w godzinach: 8:00-16:00
Napisz do nas wiadomość
wsip@wsip.com.pl Postaramy się odpowiedzieć jeszcze tego samego dnia
Skip to content